10 Victor od 10 maja

10 Victor od 10 maja

A w numerze m.in.:

- Niechciany domownik…

- Informator specjalny: Nastolatek i prawo

- Koleżanki mnie wykorzystują!

- Przyjaźń damska, przyjaźń męska – czym się różnią?

więcej
pogadaj na forum vg

11. Victor Gimnazjalista

A w numerze m.in.:

- Złe towarzystwo pije i pali? niekoniecznie...

- Zakochana bez wzajemności

- Zawód stylista

- Galeria typków - maruda

- Czas na bieganie

więcej
avatar

TakObczajTo

  • imię:
  • wiek: 14
  • skąd: Starogard Gdański
    (pomorskie)
więcej
avatar

Alexander

  • imię: M
  • wiek: 15
  • skąd: Kluczbork
    (opolskie)
więcej
avatar

harichan

  • imię: Karolina
  • wiek: 17
  • skąd: Wrocław
    (dolnośląskie)
więcej

Regulaminy SMS-owe i nagrodzeni

więcej
lubie to na fb

Jestem nikim…

autor: Banaszuk

data: 08.12.2011 14:16

W domu nikt nie liczy się z jego zdaniem, w szkole czuje się wykorzystywany i bezustannie poniżany.

Co ma zrobić Piotrek?

 

Piotrek, 14 lat:

Nie wiem, co we mnie jest takiego, że każdy chce się nade mną znęcać.

Czasem się zastanawiam, czy mam napisane na czole: „No dalej, ulżyj sobie, możesz mnie zwymyślać albo popchnąć”.

W szkole nie mam nikogo bliskiego. Nie chodzi mi o jakiś dobrych przyjaciół, ale o człowieka, z którym mógłbym zwyczajnie pogadać, wracać razem do domu. Jak jestem chory, to nawet nie wiem, do kogo zadzwonić i zapytać się o lekcje.

W podstawówce też nie było super, ale nikt mi specjalnie nie dokuczał, po prostu nikogo nie obchodziłem.

W gimnazjum jest koszmarnie, przez całą pierwszą klasę chowałem się po kątach, żeby nikomu nie włazić w oczy. Myślałem, że po wakacjach im przejdzie, zwłaszcza, że sporo urosłem i już jestem tego samego wzrostu, co reszta chłopaków. Ale to nic nie pomogło. Najgorzej jest na WF-ie i w szatni. Zawsze ktoś mnie popchnie, założy mi coś na głowę albo wrzuci mi buta czy plecak gdzieś za szafki. Staram się to olewać, nie wdaję się w żadne awantury. Ale i tak jestem dla nich workiem treningowym.

W domu też jest nie lepiej. Mama jest strasznie nerwowa, wszystko ją drażni – jak jest bałagan albo jak po jedzeniu nie schowam naczyń do zmywarki. Rodzice cały czas na siebie warczą, więc zamykam się w pokoju. I to też ich wkurza, że się alienuję. A ja nie chcę wysłuchiwać w kółko ich narzekań. Nie interesuje ich, co u mnie w szkole, czy mam jakieś problemy. Starałem się powiedzieć mamie, że jest mi źle w szkole, a ona napadła na mnie, że się za bardzo ze sobą cackam i tylko dokładam jej problemów…

Odliczam już dni do końca gimnazjum, chociaż nikt mi nie zagwarantuje, że w następnej szkole będzie inaczej.

Ja po prostu wszystkim ludziom przeszkadzam…

 

 

Przypadek Piotrka:

Pierwsza myśl: „Czy on przypadkiem nie przesadza?”

Bo przecież to chyba niemożliwe, żeby ktoś źle się czuł i w domu i wśród rówieśników. Klasowe układy bywają trudne, to fakt, ale czy to możliwe, że dwadzieścia parę osób o niczym innym nie myśli, jak tylko o dokuczaniu koledze? W obojętność otoczenia, trudność z nawiązywaniem przyjaźni można uwierzyć, nie tylko Piotrek ma poczucie braku bliskiej osoby. Ale z jego listu wynika, że jest wręcz prześladowany.

Dlaczego nic nie starał się z tym zrobić? Zdecydowanie powinien podnieść głowę.

Co może pomóc? Rozmowa z psychologiem lub pedagogiem. Jeśli nie ze szkolnym, to z psychologiem z telefonu zaufania.

Sytuacja w domu na pewno nie pomaga w rozwiązywaniu szkolnych kłopotów. Piotrek czuje się niepotrzebny. A przecież jest już na tyle dorosły, że mógłby bardziej uczestniczyć w domowym życiu. Trzeba zacząć rozmawiać z rodzicami. Niekoniecznie od razu o kłopotach, najpierw o rzeczach codziennych, o planach na weekend, o zainteresowaniach. Rodzice tak naprawdę niewiele wiedzą o swoim synu, nie chcą przyjąć do wiadomości, że ma jakieś kłopoty, bo to wymagałoby od nich konkretnej reakcji, a na to zwyczajnie nie mają siły.

A co z dalszą rodziną? Może babcia? Albo wujek? Musi być przecież ktoś serdeczny w otoczeniu Piotrka.

Najważniejsze to uwierzyć w siebie, podnieść głowę, zająć się czymś fajnym (może sport? To bardzo umacnia!) i koniecznie przestać myśleć „jestem nikim”.

Bo to totalna bzdura.

Materiał pochodzi z 25. Victora. 

komentarzy: 4

Skomentuj ten artykuł

Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

avatar

marlena01510

2011-12-08 19:12:20

Przez to zostałam odrzucona na bok że tak się zachowują itp. Ale kiedyś mogą tego żałować dlatego ze ktoś może popełnić samobójstwo przez te ich głupoty itp.. Nikt się mną nie interesuje nikt nie liczy się z moim zdaniem.. Po prostu czasami mam dość i chcem sobie coś zrobić ale wiem że mam jeszcze życie przed sobą dlatego też
avatar

marlena01510

2011-12-08 19:11:15

Dowiedziałam się w klasie ze mnie nie akceptują że mnie nie chcą w klasie bo jestem za cisza nie przeszkadzam na lekcjach i nie pyskuje do nauczycieli...
avatar

marlena01510

2011-12-08 19:10:13

Chodź jestem 15-letnią dziewczyną ale wiem przez co przechodzisz i powiem ci ze nie jesteś z tym sam bo ja takie same problemy mam...
avatar

marlena01510

2011-12-08 19:05:55

Wiem jak się czujesz i przez co przechodzisz wszyscy mają cię za ko0goś kim nie jesteś wykorzystują cię i przez to tracisz znajomych i przyjaciół..