A w numerze m.in.:
- Życie w cieniu brata
- Gaduły i mruki - z kim gorzej wytrzymać?
- Jak sobie poradzić z niską samooceną?
- oraz tradycyjnie: TESTY
* HUMANISTYCZNY,
* MATEMATYCZNO-PRZYRODNICZY
* Z JĘZ. NIEMIECKIEGO
więcej
A w numerze m.in.:
- Chcę pomagać ludziom, robić coś ważnego.
- Wyjątkowy przewodnik dla wszystkich gimnazjalistów
- Moja mama jest ogromna!
- Chłopak mojej przyjaciółki…
więcej
autor: Redakcja
data: 03.02.2012 22:59
Co się dzieje w domu?
„Miał być lepszy od poprzedniego. A jest beznadziejny. Tyle sobie obiecywałam, że zrobię w tym roku…” – Maja robiła to, w czym była bezsprzecznie doskonała – użalała się nad sobą. Zwinięta w „chińskie osiem” jak to określała mama, siedziała pod kocem i bezmyślnie patrzyła w ścianę. Nie chciało jej się włączyć światła, chociaż zapadł już zmrok. Nie chciało jej się sięgnąć po komórkę. A tym bardziej po plecak, żeby wyjąć książki i zabrać się za lekcje. Właściwie jedyne, co jej się chciało, to pójść do kuchni i ukroić sobie porządny kawałek sernika, który mama wczoraj upiekła z okazji wizyty Justyny i Kuby.
...
komentarzy: 0
autor: Redakcja
data: 03.02.2012 22:51
Lekcja cierpliwości
Od kilku dni myślała tylko o tym, co mogłaby zrobić dla Draco. Jak go do siebie przekonać? A właściwie nie do siebie, bo naprawdę nie zależało jej tylko na tym, żeby koń okazywał jej przyjaźń, wyróżniał ją. Nie była już małą dziewczynką, która marzy o tym, żeby galopować po łąkach na ukochanym koniku i wzbudzać zachwyt i zawiść wszystkich znajomych. Z tego już wyrosła. Im mniej o tobie mówią, tym lepiej – ostatnio doszła do takich wniosków.
...
komentarzy: 0
autor: Redakcja
data: 03.02.2012 22:44
Schronisko
– Nie kumam, co ona tu robi? – Maja nachyliła się do ucha Oli i zapytała, dyskretnie patrząc na Karinę, która pojawiła się przy busie taty Marcela.
Dziś był wielki finał szkolnej akcji dla zwierzaków – wszystkie zebrane rzeczy miały trafić do schroniska prowadzonego przez panią Ewę. W roli mikołajów (i jednocześnie tragarzy, bo przecież ktoś to musiał załadować i rozładować) wystąpiła oczywiście Ola, Maja, Piotrek z trzeciej C, Marcel, Błażej (w zastępstwie za chorego Krzyśka) i właśnie Karina, której nikt się nie spodziewał zobaczyć na miejscu zbiórki. Ale to do Oli należał decydujący głos i to ona spontanicznie zaproponowała Karinie wyprawę do schroniska. Tylko że nikomu o tym nie powiedziała i stąd właśnie pytanie Mai.
...
komentarzy: 0
autor: Redakcja
data: 03.02.2012 22:37
Zmartwienia
Klasa żyła dwiema rzeczami. Wpadką Kariny i akcją dla zwierząt ze schroniska. O ile drugi temat zdecydowanie potrzebował rozgłosu, bo im więcej osób zaangażowanych, tym lepiej, o tyle „kariera” Kariny z każdym dniem coraz bardziej ją załamywała. Na początku łudziła się, że zapomną, zajmą się czymś innym. Niestety, łatka „łatwej imprezowiczki” przylgnęła do niej dosyć skutecznie.
...
komentarzy: 0
autor: Redakcja
data: 03.02.2012 22:29
Zróbmy mikołajki!
Miesiąc bez kieszonkowego, żadnych wyjść aż do odwołania i oczywiście dwugodzinny ochrzan od mamy. Karina wszystko przyjęła spokojnie, nawet nie miała siły się usprawiedliwiać. Była załamana, cały czas myślała tylko o tym, co powiedziała Blanka – że zagalopowała się w tańcu z Łukaszem i inni robili im zdjęcia. Jakie zdjęcia? Nic zupełnie nie pamiętała. Tak podle chyba nigdy się nie czuła.
...
komentarzy: 0
autor: Redakcja
data: 03.02.2012 22:23
Wyluzuj, mała!
Od trzech dni w domu Kariny panowała niezbyt miła atmosfera. Obie domowniczki uważały, że racja jest po ich stronie. Karina coraz krytyczniej przyglądała się wszystkiemu, co robi mama. Drażniło ją jej przesadne dbanie o urodę, nieustanne wiszenie na telefonie i traktowanie domu jak hotelu. Mama z kolei nie miała zamiaru tolerować wszystkich buntów i zmiennych nastrojów nastolatki. Nie potrafiły zdobyć się na szczerą rozmowę i komunikację ograniczały do niezbędnych informacji o jedzeniu, zakupach, godzinie powrotu.
...
komentarzy: 0
autor: Redakcja
data: 03.02.2012 22:13
Święto
– Magdusiu, który sweter założysz dziś, hm?
– Gaa, graaa…
– Chcesz granatowy? Świetny wybór!
Codzienna „rozmowa” mamy z Magdą. O ubraniach, wędlinie na kanapce, pogodzie.
...
komentarzy: 0
autor: Redakcja
data: 03.02.2012 22:04
Skąd to masz?
Wieczór, śmietnik niedaleko bloku Błażeja… Błażej przytupując z zimna rozglądał się niespokojny. Śliski już dawno temu powinien tu być, Błażej wyskoczył z domu tylko w cienkiej bluzie. Wcale nie miał ochoty na to spotkanie ani na kolejne interesy z Łysym i Śliskim, ale dwa dni temu w domu znowu była awantura, mama płakała, ojciec domagał się pieniędzy i w nosie miał, czy Miśka ma kupione buty na jesień i czy Błażej potrzebuje pieniędzy na książki do angielskiego.
...
komentarzy: 0