Pod choinkę dostałam książkę Anny M. Gorgolewswkiej "Na granicy snu". Jest to książka, w której przeplatają się sny, marzenia, legendy, cierpienie i miłość. Autorka w sposób niezwykle sugestywny zbudowała fabułę czym sprawiła, że podczas czytania zaczynamy być częścią opowieści.
Bohaterką jest 18-letnia Renata, która w wyniku wypadku samochodowego zapada w śpiączkę i aby wrócić (obudzić się) musi zmierzyć się i zwyciężyć w starciu z potężnym wrogiem. Po drodze zdobywa przyjaźń i miłość tajemniczego chłopaka o brązowych oczach. Niestety, by wygrać będzie musiała poświęcić...
Nie zdradzę zakończenia.
Polecam wszystkim, którzy cenią sobie książki z duszą.
"Na granicy snu" należy do takich książek. Proszę napiszcie coś o tej książce.
Uważam, że trzeba mówić o polskich autorach, bo większość młodzieży myśli, że ksiażki naszych pisarzy są gorsze i że jeśli nie reklamują ich w czasopismach, to nie warto ich czytać.
Elka


















Skomentuj ten artykuł
Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.
Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.