W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszym Regulaminie.

X

Psychotest: Czy jesteś agresywną osobą?

autor: Redakcja

data: 13.11.2013 11:10

Skąd ta agresja?

 

Nagłe wybuchy złości, nienawiść do bez powodu….To agresja. Skąd się bierze? Jest wynikiem siły czy wręcz przeciwnie – słabości? Jak zapanować nad własną agresją?

 

Nie będziemy tu pisać o zbrodniczych, patologicznych zachowaniach, jakich czasem dopuszczają się młodzi ludzie, wasi rówieśnicy. Nie chodzi nam o straszliwe pobicia, przemoc, sadyzm, przestępstwa. Chodzi o agresję, która objawiać się może na co dzień, ujawniającą się czasem nieopanowaną złość, wściekłość na kogoś, na coś. Z czego wynika takie zachowanie?

 

Przypadek Marzeny: Wkurza mnie młodsza siostra!


Kto nie widział, jak Marzena traktuje młodszą siostrę, ten nie uwierzyłby, że to ta sama dziewczyna, która wśród rówieśników nie wdaje się w żadne konflikty i rzadko nawet podnosi głos. Jest spokojną uczennicą, może nawet nieco zbyt zamkniętą w sobie. Ale wystarczy drobne przewinienie młodszej o cztery lata Angeliki i w Marzenę wstępuje diabeł. Brutalnie wypycha małą z pokoju, wrzeszczy na nią, szczypie ją albo szarpie za włosy. Za co? Za ruszanie nie swoich rzeczy, za głośne gadanie i irytujące paplanie na każdy temat, wymądrzanie się i wyśmiewanie starszej siostry. To jasne, że Angelika nie jest słodkim dzieckiem i nieraz przydałby się jej porządny ochrzan, ale na pewno nie takie traktowanie, jak prezentuje Marzena. Owszem, to nie zdarza się codziennie, raczej raz na jakiś czas skumulowana złość Marzeny wybucha i ofiarą zawsze pada siostra. A potem wiadomo, jest płacz, skarga do rodziców, domowa awantura, kary dla obu sióstr.

 

Co się dzieje z Marzeną? Ona odpowiedź ma jedną: wkurza mnie młodsza siostra. Ale to chyba nie jest do końca prawda. Marzena kumuluje w sobie złość z różnych powodów, także szkolnych, rówieśniczych. Nie wchodzi w konflikty z rówieśnikami, nauczycielami (za co jest chwalona i postrzegana jako spokojna osoba), ale z pewnością niejednokrotnie coś ją irytuje. Chowa tę złość do środka siebie i rozładowuje potem na siostrze. Nie szanuje Angeliki, nie szanuje też spokoju rodzinnego domu, potrzeby wyciszenia się. Za każdym razem, gdy uniesie się gniewem i uderzy siostrę czy nawrzeszczy na nią, żałuje tego i jest jej wstyd. Nie tyle żal małej, ale raczej wstyd, że puściły jej nerwy. Przyczyną agresji Marzeny nie jest wcale Angelika, powodów może być mnóstwo, ale to właśnie siostra jest tym zapalnikiem, który powoduje wybuch.

 

Przypadek Łukasza: Masz coś do mnie?


Coraz mniej osób jest w stanie wytrzymać z Łukaszem. Owszem, przyznają, że jest inteligentny, zjadliwie dowcipny i na pewno zdolny, co potwierdzają oceny z przedmiotów ścisłych. Na tym koniec zalet, bo Łukasz jest nie do wytrzymania. Gdy coś mu się nie podoba, od razu „startuje” do przeciwnika, nie potrafi wysłuchać cudzych argumentów, racji. W domu trzaska drzwiami i za nic ma uwagi babci czy mamy, w szkole bezustannie szuka zaczepki, prowokuje innych. On nawet nie potrafi normalnie przejść korytarzem, zawsze kogoś szturchnie, popchnie, wrzaśnie coś do ucha, po czym roześmieje się złośliwym śmiechem. Wystarczy że ktoś popatrzy na niego zbyt długo, powie coś niezrozumiałego, roześmieje się, a Łukasz już wrzeszczy „masz coś do mnie?” i jest gotowy do bójki albo pyskówki. Już nieraz miał przez to kłopoty, bo nie każdy ma cierpliwość taką jak domownicy.

Co się dzieje z Łukaszem? Babcia przyczyny upatruje w wychowaniu bez ojca. Bez przesady, to nie jest wystarczający powód. Łukasz jest agresywny, ma ciągłą potrzebę udowadniania swojej racji, wyższości, przewagi – pod każdym względem. Jest z tych, co to muszą mieć ostatnie słowo, choćby to było słowo głupie, wulgarne, obraźliwe. Przypomina nerwowego kundelka, który szczeka i rzuca się do gryzienia wszystkich dookoła. I całkiem możliwe, że podobnie jak w przypadku złośliwego pieska, powoduje nim strach. Tak naprawdę Łukasz wcale nie czuje się silny, nieustannie wietrzy zagrożenie, obawia się ataku kogoś silniejszego. Dlaczego tak się dzieje, co jest przyczyną tego strachu Łukasza? Tym musiałby się zająć specjalista. Gdyby oczywiście Łukasz zdecydował się skorzystać z jego pomocy.

 

Złość tak, agresja nie!


Kiedy coś ci się nie podoba, jesteś niezadowolony, coś poszło nie po twojej myśli, masz prawo odczuwać ZŁOŚĆ. To takie samo uczucie jak strach, radość, smutek. To po prostu UCZUCIE, jedno z wielu znanych człowiekowi. Problem w tym, co zrobisz z tym uczuciem. Możesz powiedzieć wszystkim wokół: „jestem zły, bo nie udało mi się to czy tamto”. Albo: „czuję złość, kiedy traktujesz mnie w ten sposób, kiedy spotyka mnie coś takiego”. Komunikowanie innym o swoim uczuciu nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie, świadczy o dojrzałości i asertywności. Nie udajesz, że nic się nie stało, nie kłamiesz, jesteś szczery. Jeśli jednak wyżyjesz się na kimś, wyrządzisz mu KRZYWDĘ – przez brutalny dotyk, ale także przez złe, obraźliwe, napastliwe słowa, przez świadome zaszkodzenie komuś – to już jest AGRESJA. To negatywny, krzywdzący i nieakceptowany przez otoczenie sposób okazywania złości.

 

Agresja nie ma nic wspólnego z asertywnością!


ASERTYWNOŚĆ to modne słowo, uważa się, że to cecha, która ułatwia życie. Asertywność polega na pewności siebie, stanowczości i bezpośredniości w kontaktach z ludzi. Człowiek asertywny sprawiać może wrażenie nieco zbyt szczerego, zbyt bezpośredniego, a nawet egoistycznego, bo otwarcie mówi, czego chce lub nie chce, informuje o swoich odczuciach, potrzebach. Ale człowiek asertywny nie jest absolutnie agresywny! On szanuje prawa innych, umie w spokoju wysłuchać cudzych racji, umie dyskutować i dążyć do kompromisu, nigdy nie posunie się do agresji! Nie ma potrzeby nieustannego udowadniania swojej racji, dążenia do wygranej za wszelką cenę, do upokorzenia, skrzywdzenia innej osoby. Nie powoduje nim złość, nienawiść, wewnętrzne cierpienie, więc nie jest agresywny.

 

 

Psychotest: Czy jesteś agresywną osobą?

(lead) Zastanów się, czy to co odczuwasz względem innych ludzi, jest asertywnością – jak chciałbyś uważać, czy też już agresją…

 

1. Przerwa, szkolny korytarz. Grupa wrzeszczących chłopaków biegnie, nie zważając na ludzi dookoła. Na ich widok:

A. Odsuwasz się przezornie pod ścianę.

B. Masz ochotę podstawić któremuś nogę i z satysfakcją patrzeć, jak się wywraca

C. Odsuwasz się, ale gdy są tuż obok, wołasz do nich: Ej, nie jesteście tu sami!

 

2. Czy często się zdarza, że twoi bliscy (rodzice, rodzeństwo, przyjaciele) podczas rozmowy z tobą zwracają ci uwagę, że mówisz do nich podniesionym głosem, że jesteś opryskliwy i nie umiesz racjonalnie dyskutować?

A. Nie, takie sytuacje raczej nie mają miejsca.

B. Tak, rodzice co chwila mówią, że masz zmienić ton i nie używać takiego słownictwa.

C. W waszym domu raczej nie dochodzi do ostrych kłótni, a w szkolnych kłótniach też rzadko bierzesz udział, bo do niczego dobrego nie prowadzą.

 

3. Gdy w autobusie/tramwaju/sklepie jest spory tłok, a ludzie pchają się na ciebie, czujesz że…

A. Dłużej tego nie wytrzymasz – wysiadasz na najbliższym przystanku albo wychodzisz ze sklepu rezygnując z dalszych zakupów.

B. Za chwilę wybuchniesz, bo nienawidzisz, kiedy ktoś pcha się na ciebie. Wystawiasz łokcie, aby najbliższe osoby nadziały się na nie.

C. Musisz się bronić – głośno zwracasz uwagę najbliższym osobom, żeby nie popychali cię.

 

4. Dostałeś jedynkę za brak pracy domowej. Twoja reakcja to:

A. rozżalenie z powodu pecha.

B. wściekłość na wrednego nauczyciela.

C. złość na siebie za gapiostwo.

 

5. Jak często zdarza się, że powiesz znajomemu coś obraźliwego, złośliwie obgadasz go, wyszydzisz jego strój czy zachowanie.

A. Kilka razy plotkowałeś na czyjś temat, ale w twarz raczej nie mówisz nikomu obraźliwych rzeczy.

B. Jeżeli uważasz, że ktoś na to zasłużył, to potrafisz zrobić mu niezłą awanturę albo narobić obciachu, żeby sobie zapamiętał!

C. Takie sytuacje zawsze się mszczą, więc nie robisz tego.

 

Rozwiązanie

Najwięcej odpowiedzi A

Możliwe, że często masz poczucie, że tchórzysz, nie umiesz bronić swoich racji. Ale uwierz, takie postępowanie jest lepsze niż agresja i siłowe narzucanie swojej woli innym.

 

Najwięcej odpowiedzi B

Jesteś agresywny i konfliktowy. Nie, to nie jest asertywność. Ty po prostu nie umiesz zapanować nad swoim gniewem!

 

Najwięcej odpowiedzi C

Choć niektórzy uważają cię za zbyt bezpośredniego, to jednak twoje zachowanie jest przykładem asertywności. Unikasz konfliktów, gdyż emocje są złym doradcą w sporach. Ale potrafisz rzeczowo i stanowczo argumentować swoje zdanie. To z pewnością nie jest agresja.