W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszym Regulaminie.

X

Skąd się bierze poczucie humoru?

autor: Redakcja

data: 10.02.2016 12:43

„Ty kompletnie nie masz poczucia humoru!” usłyszałeś niedawno od znajomego. I to dlaczego?

Bo nie chciałeś się śmiać ze złośliwego żartu, jaki powiedział na twój temat. Dla ciebie wcale nie było to śmieszne. Dla niego – bardzo. Czy faktycznie coś jest nie tak z twoim poczuciem humoru?

 

Zacznijmy od przykładu…

W szkole trwa poważny apel. Temat bardzo przykry – śmierć jednej z uczennic gimnazjum. Solidarnie wszyscy ubrani na czarno, przed chwilą uczcili pamięć koleżanki minutą ciszy, teraz trwa koncert. Magda nie może wytrzymać. Kiedy spogląda na członków szkolnej orkiestry, chce jej się śmiać. Nie może nic na to poradzić, że do głowy przychodzą jej idiotyczne skojarzenia. Kuli się na krześle i zagryza palce, ale jeszcze chwila, jeszcze jedno spojrzenie na scenę i wybuchnie śmiechem…

 

Co byś pomyślał na temat Magdy?

• To jest nerwowa reakcja na stresującą sytuację i nie ma nic wspólnego z brakiem szacunku dla zmarłej. Po prostu Magda nie umie pohamować swoich emocji, powinna teraz dyskretnie wyjść z sali i uspokoić się na zewnątrz.

 

• Magda jest po prostu idiotką, która niczego nie umie uszanować. Dla takich osób jak ona nie ma tematów poważnych – wszystko wyśmieje. Ktoś powinien jej konkretnie nagadać, żeby się opamiętała.

 

Magda zapewne jest wesołą osobą, która z trudem odnajduje się w poważnych sytuacjach, takich jak ta.

 

Prawdopodobnie wskazałeś odpowiedź pierwszą. I słusznie, bo wiadomo, że niepowstrzymany chichot w poważnej sytuacji absolutnie nie dowodzi czyjegoś poczucia humoru. A z kolei nazywanie kogoś idiotą, tylko dlatego, że ma problem z panowaniem nad własnymi emocjami, to też przesada. A zatem wiemy już, że osoby, które zawsze i wszędzie się śmieją, wcale nie muszą mieć rozwiniętego poczucia humoru.

 

Czas na drugi przykład…

Marcin w ułamku sekundy potrafi wymyślić złośliwą odpowiedź na tekst każdego z kolegów. W domu też ironicznie komentuje to, co mówią rodzice. Podczas wizyty u babci czy u znajomych rodziców także umie dowcipnie skomentować czyjeś zachowanie, słowa. Uważa to za swoją wielką zaletę, dowód inteligencji. Twoim zdaniem ma rację?

 

• To zależy, jaka jest reakcja innych na jego komentarze. Jeżeli szczerze się śmieją, to chłopak ma talent i inteligencji mu nie brak. Ale jeżeli sprawia komuś przykrość tymi komentarzami, to już zupełnie inna sprawa…

 

• Znam takich „mistrzów ciętej riposty” – uwielbiają mówić wszystkim wokół złośliwości. To nie ma nic wspólnego z poczuciem humoru i inteligencją!

 

• Zazdroszczę takim ludziom jak Marcin – zawsze wiedzą, co powiedzieć i nawet jeżeli nie wszystkim to się podoba, to z taką osobą jak on trzeba się liczyć.

 

Jak odpowiedziałeś? Zazdrościsz Marcinowi czy nie lubisz takich typków? Cóż, złośliwości mówione na prawo i lewo zdecydowanie nie dowodzą poczucia humoru. Raczej braku wyczucia i kultury. Swój talent Marcin powinien wykorzystywać, tworząc teksty kabaretowe czy choćby zabawne komentarze do zdjęć, np. internetowe memy. A w towarzystwie czy w rodzinie niech raczej się pohamuje.

 

Nie tak łatwo określić, czym jest poczucie humoru

Niezwykle trudno zdefiniować tę cechę, bo tak naprawdę nie do końca wiadomo, czym jest humor i co obiektywnie można uznać za zabawne. Poczucie humoru to umiejętność dostrzeżenia śmieszności jakieś sytuacji, zareagowania rozbawieniem na coś, co się wydarzyło albo ma się wydarzyć, wychwytywania absurdalnych skojarzeń, groteskowych, karykaturalnych zachowań. O niskim poczuciu humoru mówimy wtedy, gdy bawią nas prymitywne gagi w rodzaju czyjegoś poślizgnięcia się skórce banana albo obrzucania tortami itd. Takie dowcipy z kiepskich komedii. Wysokie poczucie humoru to umiejętność zrozumienia ironii, żartu słownego, złośliwej aluzji. Wymaga inteligencji, także tej emocjonalnej, niejednokrotnie wiedzy z różnych dziedzin, błyskawicznego kojarzenia faktów.

 

Kto nie ma poczucia humoru?

„Kompletnie nie masz poczucia humoru!” – słyszysz, gdy ktoś właśnie powiedział coś złośliwego na twój temat, a ty zamiast wybuchnąć śmiechem, obrażasz się. To nie do końca słuszne stwierdzenie. Reagowanie złością czy obrażanie się świadczy o twoim braku dystansu do własnej osoby i nieumiejętności skrywania negatywnych emocji. Z poczuciem humoru raczej nie ma wiele wspólnego. A swoją drogą naprawdę niewiele osób potrafi zupełnie spokojnie przyjmować wszelkie złośliwości na swój temat i żarty znajomych. Każdy ma pewną granicę tolerancji i wcześniej czy później będzie miał dość bycia celem ataków dowcipnisiów.

 

Kto tak naprawdę nie ma poczucia humoru?

Ten kto zupełnie nie rozumie dowcipów, nie potrafi dostrzec komizmu jakiejś sytuacji, nie wyczuwa ironii w cudzych słowach. I raczej jest ponurym lub bardzo poważnym typem.

 

Czy wszyscy lubią żartownisiów?

Prawdą jest, że osoby dowcipne i uśmiechnięte są zazwyczaj lubiane w towarzystwie. Potrafią rozładować napiętą atmosferę, przerwać kłopotliwą ciszę, szybko zmienić temat. I to one właśnie z łatwością nawiązują kontakty. Kłopot w tym, że nie wszystkich ten sam żart śmieszy i to co wywoła gromki śmiech twoich kolegów, może być obraźliwe dla koleżanek albo oburzające dla rodziców. I czasem żartowniś z powodu swoich dowcipów ma więcej kłopotów i wrogów niż popularności i sympatii.

 

Nabierz do siebie dystansu

Jeżeli często słyszysz pod swoim adresem, że brak ci poczucia humoru i że „nie znasz się na żartach”, to coś w tym musi być. Prawdopodobnie bardzo gwałtownie reagujesz na każdy żart czy docinek pod twoim adresem. Robisz obrażoną minę, zacinasz się i długo pamiętasz, co złośliwego usłyszałeś pod swoim adresem. Nie potrafisz nabrać dystansu do tego, co dzieje się wokół ciebie i każdą złośliwość odbierasz jako atak, który ma na celu pozbawienie cię pewności siebie, wydobycie na wierzch twoich wad. Przydałoby się więcej luzu, to poprawi twoje układy z rówieśnikami i rodziną.

 

Krok 1. Dlaczego to mnie tak denerwuje?

Zastanów się, jakie docinki są dla ciebie szczególnie nieprzyjemne, a jakie tylko trochę cię irytują. Te dotyczące wyglądu czy może raczej śmiesznych nawyków i upodobań? Najczęściej wkurza nas, gdy inni żartują z rzeczy, które są powodem naszych kompleksów. Nie cierpisz, gdy ktoś w twoim towarzystwie naśmiewa się z tłuściochów? A może dlatego, że sam masz troszkę problemy z nadwagą? A może przesadzasz i warto polubić siebie zamiast walczyć z całym światem?

 

Krok 2. Dlaczego mi dokuczają?

Naucz się rozpoznawać cel złośliwości koleżanek. Mówią na ciebie „żyrafa”? Prawdopodobnie zazdroszczą ci długich nóg. Śmieją się, że młodszy kolega się w tobie zakochał? Widzą, że wzbudzasz zainteresowanie chłopaków i zazdroszczą ci tego, dlatego wyśmiewają twojego adoratora.

 

Krok 3. Zamiast złości wybierz żart

Zastanów się, który z docinków znajomy nie jest dla ciebie szczególnie przykry, a jedynie trochę cię irytuje. Spróbuj zamienić go na żart. Przykładowo: Koleżanki bawi twoja fascynacja One Direction czy Justinem Biberem? Uważają, że to dziecinada, a ty naprawdę lubisz ten zespół czy wykonawcę? Ok., pozwól im się pośmiać, bo te żarty tak naprawdę nie są atakiem na ciebie, ale na wszystkie nieco szalone nastolatki, które wariują na punkcie zespołu czy Justina. Niech się twoje koleżanki z nich śmieją, śmiej się razem z nimi. A jak cię zapytają, czemu tego słuchasz, to przyznaj, że: masz sentyment, bo to taki rodzaj muzy, który zawsze poprawia ci nastrój, lubisz sobie przy niej potańczyć i poskakać, dobrze ci się ćwiczy angielski, bo słowa są proste i wpadają w ucho… Albo zażartuj, że dzięki tej muzie odmładzasz się, bo czujesz się jak dwunastolatka :)

 

Krok 4. Postaw granice

Jeżeli natomiast złośliwości na temat twojej rodziny albo wady wymowy, wyglądu szczególnie cię bolą, sprawiają ci przykrość, wyraźnie to zaznacz. Powiedz wprost, że ten temat traktujesz szczególnie poważnie i nie życzysz sobie złośliwych komentarzy. Masz prawo złościć się, gdy ktoś wulgarnie przekręca twoje nazwisko, bo ten „żart” dotyczy nie tylko ciebie, ale całej twojej rodziny. Jeżeli coś cię obraża, powiedz to. Spokojnie i wyraźnie, a jeśli trzeba to kilka razy.

 

Krok 5. Z każdego można się pośmiać

Zacznij oglądać telewizyjne kabarety i przekonaj się, że nie ma człowieka, którego nie można by wyśmiać, przedstawić w krzywym zwierciadle. Nawet najbardziej poważny polityk czy celebryta może zostać pokazany tak, że publiczność w kabarecie będzie pękać ze śmiechu. Popatrz na siebie w ten sposób – jak zostałabyś sparodiowany w kabarecie? Jakie śmiesznostki zostałyby wytknięte przez twórców skeczu na twój temat?

 

 

 

Jesteś dowcipny i lubisz żartować? Pamiętaj, takie żarty nie przyniosą ci chwały!


• Absolutnie zabronione jest wyśmiewanie się z czyichś chorób lub chorób członków jego rodziny.

 

• Także z ubóstwa, utraty pracy przez rodziców, rozwodu. To co kogoś boli i martwi, nie powinno być wyśmiewane.

 

• Dowcipy rasistowskie (o Murzynach, Żydach) świadczą jedynie o tym, że kompletnie nie rozumiesz historii (niewolnictwa, prześladowań ludności żydowskiej) i mogą być powodem kłopotów, kiedy wśród słuchaczy znajdzie się ktoś, kogo kompletnie nie będzie to bawić, bo dotyczyć będzie jego bliskich.

 

komentarzy: 0

Skomentuj ten artykuł

Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.