– Babciu, jak ci smakował cukierek?
– Dziękuję, był bardzo dobry.
– Dziwne! Ania go wypluła, pies go wypluł, a tobie smakował...
Jasio chwali się koleżance:
– Wiesz? Niedawno złapałem pstrąga, takiego jak moja ręka!
– Niemożliwe, nie ma takich brudnych pstrągów!
Na lekcji religii:
– Kto z was chciałby iść o nieba?
Wszystkie dzieci podnoszą ręce do góry. Tylko Jaś siedzi bez ruchu.
– A ty, mój chłopcze – pyta ksiądz – nie chcesz iść do nieba?
– Chcę i to bardzo, ale obiecałem tacie, że po lekcjach szybko wrócę do domu!
Nauczycielka zwraca się do uczniów:
– Pamiętajcie dzieci, zawsze trzeba słuchać rodziców!
– To ja mam problem – mówi Jasio. – Moja mama śpiewa w zespole disco polo.
Dzieci podchodzą do hrabiego spacerującego po parku i wskazując na zamek, pytają:
– Czy pan mieszka w tym zamku?
– Tak.
– A czy tam nie ma żadnego straszydła?
– Nie ma. Jestem jeszcze kawalerem.
– Mamusiu, dzieci w szkole mówią, że dużo jem.
– Nie przejmuj się, Jasiu, to nieprawda. Tylko zjedz, proszę, zupkę, bo mi wanna potrzebna.
– Dlaczego ciągle spóźniasz się do szkoły? – pyta nauczycielka Jasia.
– Bo nie mogę obudzić się na czas...
– Nie masz budzika?
– Mam, ale on dzwoni wtedy, gdy śpię.

















