Nie odrabia prac domowych, gdyż twierdzi, że wypadły jej kartki z książki.
Drażni mnie jego zachowanie.
Pożycza koledze pieniądze, żądając wysokich odsetek.
Uczeń twierdzi, że pisze liściki sam do siebie.
Wielki brak uwagi na lekcji.
Sprawia wrażenie, jakby sam nad sobą nie panował.
Bawi kolegę dowcipami niezwiązanymi z tematem lekcji.
Urządza tajne nauczanie z matematyki.
Buja się na krześle, raz się przewrócił, ale i to go nie zniechęciło.
Zaszczycił mnie swoją obecnością na lekcji, ale na pewno nie cieszy się z tego.
Jak tak dalej pójdzie, to czarno widzę jego ocenę na koniec roku z tego przedmiotu.
Prawie na każdej lekcji przeszkadza i myli nauczyciela.
Dręczy nauczyciela, pytając, czy może zrobić referat o bitwie pod Waterloo.
Amadeusz robi coś, ale nie wiem, jak to nazwać.
M.L. udał się bez pozwolenia do domu po garnki.
Kradną ze szkolnej kuchni ziemniaki i robią z woźną frytki.
Na WF-ie nosi za małe spodenki. Zapytana dlaczego, twierdzi, że takie są bardziej sexy.
Wysłany po kredę przyniósł ślimaki.
Uczniowie K. i N. nie chcą podać swoich nazwisk.
Zjada ściągi po klasówce.

















