10 Victor od 10 maja

10 Victor od 10 maja

A w numerze m.in.:

- Niechciany domownik…

- Informator specjalny: Nastolatek i prawo

- Koleżanki mnie wykorzystują!

- Przyjaźń damska, przyjaźń męska – czym się różnią?

więcej
pogadaj na forum vg

11. Victor Gimnazjalista

A w numerze m.in.:

- Złe towarzystwo pije i pali? niekoniecznie...

- Zakochana bez wzajemności

- Zawód stylista

- Galeria typków - maruda

- Czas na bieganie

więcej
avatar

TakObczajTo

  • imię:
  • wiek: 14
  • skąd: Starogard Gdański
    (pomorskie)
więcej
avatar

Alexander

  • imię: M
  • wiek: 15
  • skąd: Kluczbork
    (opolskie)
więcej
avatar

truksaweczka

  • imię:
  • wiek: 15
  • skąd: Toruń
    (kujawsko-pomorskie)
więcej

Regulaminy SMS-owe i nagrodzeni

więcej
lubie to na fb

Potwory z dzieciństwa

autor: Banaszuk

data: 14.05.2010 10:36

Macie już ...naście lat. To sporo, ale na pewno nadal zdarzają wam się momenty nieuzasadnionego, silnego lęku. Zwłaszcza nocą, w ciemnym pokoju. Na szczęście  rano potraficie sobie wytłumaczyć, że to tylko bezzasadne strachy... Skąd one się biorą?

Czego się baliście w dzieciństwie?
Spróbujcie o tym pogadać z kolegami, ciekawe, czy wasze dziecięce strachy będą podobne do siebie. Starej skrzypiącej szafy? A może kosza na bieliznę, który w nocy wyglądał jak dziwaczny stwór? Dziwnych dźwięków dobywających się z rur kaloryfera? Tykania babcinego zegara, który nie wiadomo czemu co jakiś czas się zacinał, tak jakby zwiastował coś strasznego? Ciemności pod łóżkiem i tego, co może się w niej kryć? Widocznego przez uchylone drzwi wieszaka z ubraniami do złudzenia przypominającego ogromnego bandytę? Każdy z was jest w stanie wymienić kilka rzeczy, które jeszcze parę lat temu wzbudzały przerażenie. Na szczęście z takich strachów się wyrasta. A wiecie jaka postać wzbudza u większości osób – także dorosłych – strach lub niepewność? Klaun. To zabawne, prawda? Bo rolą klauna jest bawić, rozśmieszać. A tymczasem wiele osób jest zdania, że nie ufają tym dziwacznym, pomalowanym pajacom i raczej się ich boją niż się z nich śmieją. Oczywiście to także „zasługa” bardzo przerażającego, starego już filmu To (według powieści Stephena Kinga – mistrza horrorów), gdzie klaun był sadystycznym zabójcą. Podobnie jest z manekinami i lalkami. Jakoś nie darzymy ich sympatią. A nawet, wstyd powiedzieć, wielu z nas się ich boi. Zastygłe w bezruchu, martwe, a jednocześnie tak bardzo do nas podobne.

Nie da się ukryć... to sprawka horrorów
Lubicie je oglądać? Pewnie tak, bo każdy z nas lubi czasem się trochę przestraszyć. Zakrwawione ręce sięgające gdzieś zza zakrętu albo spod podłogi, przerażająca muzyka, napięcie umiejętnie budowane przez twórców filmowych, którzy dobrze wiedzą, jak sprawić, aby cała widownia w kinie skamieniała ze strachu… Horrory to jeden z najbardziej popularnych gatunków filmowych. Oglądamy (czasem w najgorszych momentach zasłaniając oczy), a potem z wielką ulgą wychodzimy z kina albo przełączamy kanał w telewizorze, aby przekonać się, że to na szczęście tylko fikcja. Problem w tym, że niektóre obrazy nie chcą tak szybko opuścić naszej pamięci. I dają o sobie znać wtedy, kiedy ich absolutnie nie potrzebujemy. Wieczorem przed zaśnięciem, kiedy w domu nie ma nikogo dorosłego. Głupia sprawa, mieć piętnaście lat i bać się zostać samemu na noc w domu. Ale tak się zdarza. Głowa przepełniona potworami, zjawami i niewytłumaczalnymi zjawiskami nie chce wcale spać. Nasłuchujesz, wydaje ci się, że ktoś lub coś obcego jest w domu, że stara poczciwa szafa kryje w sobie mroczną tajemnicę, że pod łóżkiem wśród sterty niepotrzebnych rzeczy jest coś, co zaatakuje cię, gdy tylko zamkniesz oczy. I jak tu spać?
Takie sytuacje przydarzyć się mogą każdemu. Co zrobić? Można zapalić światło, to żaden wstyd. Można włączyć radio albo nawet telewizję (nic tak nie działa jak kanał sportowy lub taki z telezakupami – tam nigdy nie ma nic strasznego). I wypić szklankę ciepłego mleka. W końcu uda się zasnąć, a ranek zawsze nadejdzie.

Bajki nie zawsze są dla dzieci? Do takiego wniosku dochodzi wielu dorosłych, kiedy pewnego dnia pełni jak najlepszych chęci chcą przeczytać czterolatkowi poczciwego… Czerwonego Kapturka. Albo przepiękną przecież Dziewczynkę z zapałkami. Albo Jasia i Małgosię lub Calineczkę. Spróbujcie sobie przypomnieć, jakie wrażenie na was wywarły te opowieści?

komentarzy: 3

Skomentuj ten artykuł

Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

avatar

latoska

2010-10-17 11:08:56

Nadal lekko boję się... nie potworów, ale rzeczy realnych np. jak oglądałam "World Trade Center" bałam sie że i mój dom sie zawali, spali i boję się tornad oraz wylewu rzeki (mieszkam nad Notecią), ale pomimo tego lubię horrory
avatar

Olcia03

2010-09-05 14:04:58

W dzieciństwie sie nie bałam żadnych potworków. Ja podobnie jak Czytelniczka nie lubię horrorów, mam za słabą psychikę ;D
avatar

Czytelniczka

2010-08-31 14:39:12

Kiedy byłam mała, bałam się każdego potworka, jakiego zobaczyłam w bajce.Teraz na szczęście już mi to przeszło:), ale nadal nie lubię horrorów...