10 Victor od 10 maja

10 Victor od 10 maja

A w numerze m.in.:

- Niechciany domownik…

- Informator specjalny: Nastolatek i prawo

- Koleżanki mnie wykorzystują!

- Przyjaźń damska, przyjaźń męska – czym się różnią?

więcej
pogadaj na forum vg

11. Victor Gimnazjalista

A w numerze m.in.:

- Złe towarzystwo pije i pali? niekoniecznie...

- Zakochana bez wzajemności

- Zawód stylista

- Galeria typków - maruda

- Czas na bieganie

więcej
avatar

TakObczajTo

  • imię:
  • wiek: 14
  • skąd: Starogard Gdański
    (pomorskie)
więcej
avatar

Alexander

  • imię: M
  • wiek: 15
  • skąd: Kluczbork
    (opolskie)
więcej
avatar

edzia96

  • imię: Edyta
  • wiek: 16
  • skąd: Wola
    (śląskie)
więcej

Regulaminy SMS-owe i nagrodzeni

więcej
lubie to na fb

Doping: ciemna strona sportu

autor: Banaszuk

data: 09.08.2010 10:10

Doping: ciemna strona sportu

Sport jest piękny. Ale tylko wówczas, gdy nie ma w nim korupcji, ciemnych interesów oraz… dopingu.

 

Nielegalny doping to sztuczne stymulowanie rozwoju wydolności fizycznej i psychicznej zawodnika, wykraczające poza naturalne formy przygotowania sportowca do zawodów sportowych. Są to takie środki farmakologiczne, szkodliwe dla zdrowia, których stosowanie zostało zabronione przez Komisję Medyczną Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.

 

Żeby być najlepszym…

Można trenować kilka godzin dziennie, stosować najbardziej wymyślne diety, przestrzegać wszystkich zaleceń lekarzy, trenerów. A i tak w pewnym momencie dojdzie się do momentu, kiedy organizm powie: więcej nie dam rady. Nie pobiegnę szybciej, nie udźwignę więcej, nie podskoczę wyżej. I wyobraź sobie, że w takim momencie pojawia się ktoś, kto mówi ci znam sposób. Kilka zastrzyków, kilka tabletek, uwierz, będzie lepiej, wiele osób to stosowało i miało niewiarygodne wyniki. No i wielu z nich ulega. Wcale nie dlatego, że wolą łyknąć parę tabletek i odpuścić sobie treningi. I nie dlatego też, że chcą oszukać wszystkich rywali i sędziów i łatwo zdobyć mistrzostwo. Często decydują się na doping, bo sport jest całym ich życiem i dla wyników potrafią zrobić absolutnie wszystko, zaryzykować karierę, zdrowie, dobrą opinię. Albo biorą, bo bardzo ufają swoim trenerom, lekarzom. A to niestety czasem oni są „pomysłodawcami” sięgnięcia po niedozwolony środek. Co oczywiście, nie zwalnia zawodników z odpowiedzialności, bo przecież też mają mózgi i myśleć potrafią. Coraz większa popularność niedozwolonych środków dopingujących wynika często… właśnie z ich popularności. To takie błędne koło. Zawodnicy wiedzą, że ich rywale biorą, więc sami decydują się brać, żeby wyrównać swoje szanse. Absolutnie bezsensowne myślenie, niestety, dosyć powszechne. To taka droga na skróty…

 

Dlaczego jest zabroniony?

Co jakiś czas – przy okazji spektakularnego zwycięstwa lub wielkiej imprezy sportowej - wybucha afera dopingowa. Bo na zawodach sportowcy są kontrolowani przez lekarskie komisje właśnie pod kątem nielegalnych środków dopingowych. Pobiera się od nich próbki moczu, krwi i sprawdza, czy w organizmie nie ma czegoś niewłaściwego. A jeśli jest, to niestety – zawodnik zostaje dyskwalifikowany, ewentualny tytuł czy medal zostaje mu odebrany, a najczęściej także ma zakaz występu na zawodach przez dwa lata. Ogólnie – wielki wstyd. Ostatnio taka afera wybuchła w związku z Kornelią Marek, naszą reprezentantką na igrzyskach zimowych w Vancouver w biegach narciarskich – tej samej dyscyplinie, w której medale zdobyła Justyna Kowalczyk. Otóż w organizmie Kornelii wykryto tajemniczą substancję EPO. A nie powinno jej tam być, bo EPO, czyli fachowo erytropoetyna sztucznie zwiększa wydolność organizmu poprzez zwiększenie ilości czerwonych krwinek. I Kornelia została zdyskwalifikowana, ukarana i teraz będzie musiała bardzo się starać, aby naprawić swoją opinię. Afery dopingowe wybuchają co chwila, w dwóch sytuacjach – na wielkich imprezach sportowych, gdzie wyniki są rekordowe. I w momencie, kiedy nagle, pozornie bez przyczyny, umrze młody sportowiec. Bo to właśnie jest najgorsze w dopingu. Jest bardzo niebezpieczny dla zdrowia. Pozornie tylko podnosi wydolność, czyni silniejszym, w efekcie jednak robi taką rewolucję w organizmie, że może to nawet skończyć się śmiercią. Efekty stosowania dopingu niekoniecznie muszą pojawić się od razu po jego zażyciu, często bywa tak, że sportowiec po zakończeniu swojej kariery zaczyna mieć bardzo poważne problemy ze zdrowiem. U mężczyzn stosowanie dopingu może doprowadzić do bezpłodności, nieodwracalnych zmian w budowie męskich narządów, przerostu mięśnia sercowego a co za tym idzie – zawału. U kobiet doping powoduje zanik cyklu, bezpłodność, pojawienie się męskich cech (zgrubienie głosu, powiększenie kości czaszki). Co jeszcze? Nowotwory, niebezpiecznie podwyższony cholesterol, szpecące zmiany skórne. Nie jest obojętny także dla psychiki. Po stosowaniu dopingu wzrasta agresywność, pojawiają się ataki gniewu, niepokoju, paniki. Częste są też próby samobójcze, zwłaszcza po odstawieniu środków. Nie wygląda to fajnie, prawda? Dlatego nie może być zalegalizowany.

komentarzy: 0

Skomentuj ten artykuł

Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.