Dużo miejsca w Victrze poświęcamy na sport. Przedstawiamy różne dyscypliny, zachęcamy do treningów, wyjaśniamy też trudniejsze pojęcia...
Michał Gajda
D jak…
Dzika karta
Cóż to takiego? Nie, nie jest to żółta kartka dla dzika ani dla dzikusów z odległych krain.
Tak na poważnie, to jeden ze sposób aby zaistnieć na ważnych zawodach. To takie wyjątkowe uprawnienie, które przyznaje się pojedynczym sportowcom (najczęściej młodym) dając im szansę występu na wyjątkowo ważnych zawodach międzynarodowej rangi. Oczywiście, ten sportowiec musi wcześniej pokazać, że na dziką kartę zasłużył – np. w ostatnim sezonie świetnie sobie radził na zawodach juniorskich i naprawdę jest szansa, że poradzi sobie również z seniorami. A często się zdarza, że taki bardzo ambitny sportowiec z dziką kartą pokazuje na zawodach taką klasę, że nagle staje się faworytem i walczy nawet o medal. Dlaczego? Bo ogromnie mu zależy, żeby pokazać, że na dziką kartę zasłużył, że już jest gotowy, aby walczyć z najlepszymi. Bo w sporcie tak jak w życiu. Są momenty, kiedy dostajemy od losu szansę i jeśli będziemy mieć odwagę pokazać, na co nas stać – wówczas możemy wygrać coś wielkiego, stać się mistrzem! Z zasadą przyznawania dzikiej karty najczęściej spotykamy się w zawodach żużlowych, tenisowych, snookerowych i siatkówki.
Dyskwalifikacja
Bardzo smutne słowo w sporcie – wiąże się z czyimś dramatem, oskarżeniem o coś niedobrego. Ale niestety… czasem tak trzeba, aby sport był czystą rywalizacją, aby nikomu nie przyszło do głowy sięgać po medale drogą „na skróty”. Dyskwalifikacja w sporcie to nic innego jak pozbawienie zawodnika lub drużyny prawa do uczestniczenia w zawodach lub pozbawienie go pozyskanego na nich medalu (miejsca). Powodów bywa mnóstwo. Oto jedne z nich:
– stosowanie dopingu
– niesportowe zachowanie
– nieprzestrzeganie reguł i zasad danej dyscypliny sportu.
Zastanówcie się co by się działo, gdyby nad sportowcami nie wisiała groźba dyskwalifikacji. Istna samowolka.
W zależności od przewinień stosuje się dyskwalifikacje krótko-, długoterminowe i dożywotnie. Teraz parę przykładów:
– jednorazowa dyskwalifikacja z uczestniczenia w dalszej części zawodów z powodu nie przestrzegania prawdiłowej techniki (np. w chodzie sportowym lub pływaniu)
– dyskwalifikacja na kilka najbliższych spotkań (zawodów) za niesportowe zachowanie (np. w piłce nożnej czy w wyścigach Formuły 1)
– dwuletnia dyskwalifikacja za stosowanie niedozwolonego dopingu – dotyczy to prawie wszystkich dyscyplin sportowych
– dyskwalifikacja dożywotnia – zazwyczaj otrzymuję ją zawodnik, który ponownie został złapany na stosowaniu niedozwolonych środków lub metod dopingujących.
Oczywiście, dyskwalifikacja to wielkie emocje – smutek, złość, czasem obwinianie trenerów, lekarzy. Bo w wielu przypadkach za dyskwalifikację zawodnika (zwłaszcza tę długoterminową) winę ponoszą także szkoleniowcy. I najczęściej kończy się to dochodzeniami, wyjaśnieniami, odwołaniami. Nic miłego.
A co to jest dyscyplina narodowa przeczytacie w 17. Victorze...

















Skomentuj ten artykuł
Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.
Thatgirl
2011-07-09 15:50:56
jasta16
2011-01-07 12:38:22
latoska
2010-10-23 10:57:10