Piszę, bo mam problem. I wydaje mi się, że nie taki błahy problem. Chodzę do II gimnazjum, dobrze się uczę, mam przyjaciółki i w ogóle prawie wszystko jest spoko. Tylko jestem straszną zazdrośnicą.
Nie zazdroszczę innym jakiś rzeczy czy też ubrań, bo niczego takiego mi nie brakuje. Jestem okropnie zazdrosna, gdy moje przyjaciółki dostają lepsze oceny z przedmiotu, na którym mi bardzo zależy. Bardzo się złoszczę, kiedy jakaś moja koleżanka dostanie się na konkurs, a ja nie. Jestem zła, gdy jakieś dwie moje kumpele się spotykają beze mnie. Ale tak najbardziej się wkurzam i zazdroszczę tej koleżance, która wygra np. jakiś konkurs związany z moją pasją. Próbuje opanować w sobie tę zazdrość i złość, ale słabo mi to wychodzi... Ranię swoje koleżanki, a przecież one nic nie robią.
Zazdrośnica
No cóż... musisz nad sobą popracować. Zamiast skupiać się na zazdroszczeniu, pomyśl, co zrobić, żeby osiągać takie sukcesy, jak Twoje koleżanki. Ucz się od nich. Popatruj, co zrobiły lepiej, że akurat ich praca okazała się lepsza. Może Twoje koleżanki miały jakieś fajne pomysły, z których Ty też możesz twórczo (!!!) skorzystać przy następnej okazji. Nie poddawaj się, pracuj, a efekty będą coraz lepsze – jestem tego pewien. A zazdrość o oceny? Tu najwięcej zależy od Ciebie. Po prostu musisz się dużo uczyć. Pogłębiaj swoją wiedzę, szukaj ciekawostek, którymi zabłyśniesz na lekcji, a nauczyciele na pewno Cię docenią.
Zadaj też sobie pytanie: czy zrobiłam wszystko, co mogłam, żeby dostać dobrą ocenę, żeby wygrać ten konkurs...? Jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia, to zamiast zazdrościć, ciesz się. Bo masz za sobą kolejne doświadczenia, bo więcej umiesz, bo jesteś w czymś coraz lepsza. Nie zawsze można być najlepszym, nie zawsze się wygrywa, a liczą się nie tylko nagrody. Przecież uczysz się i bierzesz udział w różnych konkursach również dla siebie. Za każdym razem udowadniasz sobie, że jesteś w czymś dobra, coraz lepsza, pewnie czasem najlepsza.
I jeszcze słówko na zakończenie. Każdy z nas czasem zazdrości. To normalne. Odrobina zazdrości nie zaszkodzi, ale takiej pozytywnej, motywującej do działania. O złości lepiej zapomnieć. Nie psuj sobie relacji z koleżankami, tylko pracuj nad sobą, by wiedzieć coraz więcej i osiągać coraz większe sukcesy.


















Skomentuj ten artykuł
Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.
latoska
2010-11-27 15:26:38
catastrophe
2010-11-06 11:31:19