A w numerze m.in.:
- Niechciany domownik…
- Informator specjalny: Nastolatek i prawo
- Koleżanki mnie wykorzystują!
- Przyjaźń damska, przyjaźń męska – czym się różnią?
więcej
A w numerze m.in.:
- Złe towarzystwo pije i pali? niekoniecznie...
- Zakochana bez wzajemności
- Zawód stylista
- Galeria typków - maruda
- Czas na bieganie
więcejautor: mmmxmmm
data: 13.04.2012 15:14
Kamila wstała jak co dzień cała promieniejąca i uśmiechnięta, dzisiaj znowu z Nim wyjdzie, znowu będą sami. Już czuła te dreszcze, to dziwne mrowienie w brzuchu przed spotkaniem, mimo, że znają się już ponad rok to ciągle to czuje, te tak zwane motyle w brzuchu.
...
komentarzy: 2
autor: JustSayYes
data: 11.04.2012 12:12
Zła, zła karma.
- Jestem sobą. Jestem nikim. Jestem wszystkim – odezwał się głos zza kotary. Był ochrypły i niski.
Ach, moja głowa! Chciałam rozetrzeć skronie, ale węzły z lin mi przeszkodziły. Kto śmiał mnie związać?
...
komentarzy: 0
autor: Rybson
data: 04.04.2012 15:25
Prolog
Klan Zachodzącego Słońca
Wysoko w górach, w
ukrytym klasztorze klanu Zachodzącego Słońca, odziana w długi
płaszcz z kapturem postać powstała by przemówić do zebranych.
Twarz, mimo iż ukryta pod materiałem zdawała się promieniować
niepokojem i nienawiścią.
Bogato zdobione krzesło na którym siedział, podobnie jak
granitowa posadzka i ściany obszernej sali, były widoczne
dzięki niezliczonym, palącym się wewnątrz pomieszczenia
świecom. Zebrani w sali ludzie stali w nieładzie - za to
mieli bardzo podobne ubrania. Przez plecy przewieszony miecz,
czarna, lekka kurtka ze skóry odziewała torsy. Spodnie
również były czarne. Wszyscy stali nieruchomo niczym posągi.
komentarzy: 0
autor: JustSayYes
data: 04.04.2012 14:59
- Shaunee, idź z Braunem na spacer! Nie chcę, żeby mój nowy dywan był dla niego czymś, na co może się załatwić… znów – ze świata słodkich marzeń wyrwała mnie mama.
Uwielbiałam błądzić między snem a rzeczywistością. Czerwona z wściekłości podniosłam się z kanapy i zabrałam psa na spacer. Postanowiłam, że gdybym troszeczkę dłużej została w lesie i popuściła wodze wyobraźni, to nic by się nie stało. Spuściłam Brauna ze smyczy i usiadłam pod drzewem.
...
komentarzy: 0
autor: Katie97
data: 02.04.2012 13:48
Dawno dawno temu, za górami, za lasami, w pięknej, cudownej krainie mieszkał wspaniały Czarodziej. Czarodziej znał cudowną krainę jak własną kieszeń i nigdy nigdzie się nie gubił. Doskonale znał drogę do olśniewających jezior, czystych mórz, zapierających dech w piersiach lasów i gór. Uwielbiał chodzić na spacery do zielonych wsi, odwiedzać sąsiadów swojej krainy. Czarodziej miał dwoje dzieci: pięknego Czarodzieja Artura Filipa i prześliczną Czarodziejkę Aleksandrę Natalię. Wierzył, że kiedyś sprawiedliwie będą rządzić jego krajem.
...
komentarzy: 1
autor: Alnilam
data: 26.03.2012 12:20
Jadąc wzdłuż złotej od Słońca alei myślałam o ludziach na dole, których zajmują niezwykle przyziemne sprawy. Dotarłam na miejsce punktualnie, razem z pierwszą kroplą deszczu, która spadła niczym niezmartwiona na Ziemię, kiedy opierałam rower o mur białego budynku. W drzwiach minął mnie jeden z nich trącając me włosy skrzydłem najdelikatniej jak tylko mógł.
...
komentarzy: 10
autor: kiri358
data: 09.03.2012 13:08
Od pięciu minut w pokoju nie padło żadne słowo. Marta, ze zmarszczonymi brwiami, wpatrywała się w swój zasób klocków do gry w Rummikub. Jedną ręką mieszała zimną herbatę, więc można było usłyszeć cichy odgłos uderzania łyżeczki o kubek.
...
komentarzy: 1