10 Victor od 10 maja

10 Victor od 10 maja

A w numerze m.in.:

- Niechciany domownik…

- Informator specjalny: Nastolatek i prawo

- Koleżanki mnie wykorzystują!

- Przyjaźń damska, przyjaźń męska – czym się różnią?

więcej
pogadaj na forum vg

11. Victor Gimnazjalista

A w numerze m.in.:

- Złe towarzystwo pije i pali? niekoniecznie...

- Zakochana bez wzajemności

- Zawód stylista

- Galeria typków - maruda

- Czas na bieganie

więcej
avatar

TakObczajTo

  • imię:
  • wiek: 14
  • skąd: Starogard Gdański
    (pomorskie)
więcej
avatar

zakochanawmuzyce

  • imię: Wiktoria
  • wiek: 14
  • skąd: kochanowice
    (śląskie)
więcej
avatar

duzaasia12

  • imię: Asia
  • wiek: 16
  • skąd: Warszawa
    (mazowieckie)
więcej

Regulaminy SMS-owe i nagrodzeni

więcej
lubie to na fb

Moja twórczość: Już nie przyjdzie

autor: Banaszuk

data: 19.01.2012 13:49

Prezentujemy literacką próbę Kingi Marzec. Przeczytajcie to opowiadanie, bo warto.

 

Już nie przyjdzie


- Paweł, ile ma wyjść w tym zadaniu?! - zapytałam zirytowana. Od minuty starałam się od niego dowiedzieć wyniku, a matematyka nie była moją mocną stroną. On tymczasem był jakiś rozkojarzony, patrzył w okno, nie zwracał uwagi na nauczyciela. Jego zaczerwienione spojówki wskazywały mi na to, że nie spał zbyt długo. Gdy zadzwonił dzwonek, pierwszy wybiegł z klasy. Nie zaczekał na mnie przed szkołą, chociaż mieszkaliśmy naprzeciwko siebie i zawsze wracaliśmy razem. Wczoraj skarżył się na bóle stawów i mięśni, pewnie to przez to tak poleciał – pomyślałam i zaczęłam iść w kierunku bloków. Przed naszą klatką stał Paweł. Nie sam, a z jakimiś nieznajomymi typami, którzy na pewno przekroczyli już dwudziesty piąty rok życia.

„O co tu chodzi?!” – zastanawiałam się.

- Paweł, możemy porozmawiać? – spytałam przestraszona.

- Zjeżdżaj stąd, mała! – warknął jeden z tamtych starszych.

- Spadaj, już cię tu nie ma! – krzyknął drugi i kopnął puszkę w moją stronę.

- Paweł, co oni ci zrobili?! – zaczęłam krzyczeć.

- Nic, to moi kumple. Moi najlepsi kumple.

- A ja? – zaczęłam płakać.

- Ty… ty to nic… Uciekaj stąd!

„Jak on mógł?!” Łzy spływały po mojej twarzy jedna zza drugą. Minęłam ich szybko, zdążyłam tylko wyczuć woń alkoholu i kątem oka dostrzegłam jakieś dziwne woreczki.

„Co mu odbiło?” – zastanawiałam się w domu. Pewnie pokłócił się z rodzicami, ostatnio często na coś narzekał. Że nauczyciele są konfliktowi, że rodzice dają mu za małe kieszonkowe. I przede wszystkim – zawsze był najlepszym graczem szkolnej drużyny koszykarskiej. Tydzień temu wypisał się z niej, bo stwierdził, że „to nie dla niego”. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, jakim stał się buntownikiem.

Następnego dnia nie było w szkole. Trochę mnie to zmartwiło, Paweł był dobrym uczniem, nigdy nie wagarował. Musiało stać się coś złego… Pewnie sprawa ma związek z tamtą dwójką. Za wszelką ceną chciałam wyjaśnić tę sprawę. Ruszyłam do mieszkania Pawła. Otworzyła mi jego mama.

- Dzień dobry, zastałam Pawła?

- Cześć, Malwinko, Pawła? Nie ma go, dzisiaj ma siedem lekcji.

- Nie było go w szkole.

- Jak to? – zdziwiła się jego mama. – Wczoraj nocował u kolegi, może jest u Artura?

- Proszę mu powiedzieć, żeby się do mnie odezwał, do widzenia.

Rozgoryczona i zła wróciłam do domu. W co ten Paweł sobie pogrywał?

Dopiero wieczorem usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko pobiegłam i otworzyłam. Niestety, w drzwiach nie stał Paweł, a jego mama.

- Malwinko, Paweł zaginął. Już od wczoraj go nie ma. Okłamał nas, wcale nie nocował u Artura… Kiedy widziałaś go ostatnim razem?

- Wczoraj, na dworze. Stał z jakimiś dwoma dorosłymi facetami.

- O Boże! – wykrzyknęła przestraszona.

Do rozmowy włączyła się moja mama. Zostawiłam je same i pełna złych przeczuć wróciłam do swojego pokoju.

- Co się stało? Co to za dwójka? – zapytałam mamę po wyjściu gościa.

- To najprawdopodobniej dilerzy narkotyków! Przerażające...

- O nie! – jęknęłam. Dopiero teraz poczułam, że wszystko pasuje do tej układanki. Te zaczerwienione spojówki, rozkojarzenie… Paweł? Paweł narkomanem?

Następnego dnia oglądałam lokalne wiadomości w telewizji. Prezenterka suchym głosem przeczytała: „Policja znalazła dziś zwłoki szesnastoletniego Pawła S.,… zmarł po zażyciu substancji odurzających”.

Tego dnia straciłam przyjaciela. Nie mogłam pogodzić się z myślą, że Paweł już nie usiądzie ze mną w ławce.

 

 

 

Jak tam, wszyscy twórczy czytelnicy Victora? Ktoś ma ochotę pochwalić się swoją twórczością – literacką, plastyczną, fotograficzną? Jeżeli tak, przysyłajcie próbki swojej twórczości meilem na adres redakcja@victor.com.pl (w temacie meila: Moja twórczość). Prace fjan, ciekawe, pełne pasji z wielką ochotą opublikujemy w Victorze. Ale bardzo proszę o odrobinę cierpliwości – meili przychodzi sporo (i bardzo dobrze), więc trzeba troszeczkę poczekać na swoją kolej.

Piszcie, pstrykajcie, malujcie…

Bogna Bizoń

 

komentarzy: 5

Skomentuj ten artykuł

Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

avatar

Sandi98

2012-02-24 21:58:31

bardzo ciekawe opowiadanie. i do tego poucza. ;)
avatar

Aluuuuuuu

2011-06-21 17:31:02

Ciekawe, pouczające - szkoda, że muszę powtarzać :D Chetnię przeczytałabym jeszcze jeden tego odcinek, bo na pewno by był super :D
avatar

alicia115

2011-05-14 16:15:59

fajny tekst, wciągający, pouczający . podoba mi się. ;D
avatar

kot123

2011-04-28 22:32:25

Zgadzam się z Marlenamr3 ciekawe i pouczające,mnie to wciągnęło to zdarzenie.
avatar

Marlenamr3

2011-04-28 20:35:31

A już się martwiłam, że to tylko ja tak długo czekam ;] Praca ciekawa, pouczająca :D