W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszym Regulaminie.

X

Chiński i japoński - dwa różne światy

autor: matmus65

data: 13.06.2011 14:30

Postawmy sprawę jasno: język chiński i japoński różnią się od siebie i to bardzo.

Jest wiele różnic, które posiadają te dwa języki. Otóż podstawą jest oczywiście wymowa. Język chiński jest ,,twardszy od japońskiego’’.

 

Pewnie sporo ludzi podejrzewa, że są one podobne i, że Chińczyk porozumie się bez problemu z Japończykiem. Otóż nie.

Weźmy na przykład prosty zwrot Dzień dobry:

w języku chińskim piszę się i wymawia to tak:  好日子 transkrypcja: Hǎo rìzi a wymawia się Hał ydzi z bardzo twardym, gardłowym ,,a’’ i twardym ,,y’’ i ,,dz’’.

W języku japońskim ten sam zwrot: グッドデイ transkrypcja: Guddodei wymawia się: Gudduri z praktycznie ledwo słyszalnym ,,r’’.

 

Po tych dwóch porównaniach można wnioskować, że pojawiają się znaczne różnice. Można też sobie pomyśleć, iż oba te języki są piekielnie trudne.

Większość osób zraża pisownia tych dwój języków. W języku chińskim tych znaków (liter) jest około 50 tys., a w j. japońskim ,,tylko’’ 32 tys.

 

Kto by się tego uczył -  pewnie się spytacie.

Na przykład studenci sinologii czy japonistyki. Tak, tak są takie kierunki. I to nawet są to kierunki ciekawe. Takie egzotyczne.

 

Nauka tych języków nie jest banalna, ani prosta, ani łatwa. Jest to bardzo trudna nauka wymagająca wielu lat nauki i ćwiczeń, no i oczywiście obcowania z językiem (jeżeli wiecie co mam na myśli).

Tak więc podsumowując: Chińczyk i Japończyk się raczej nie dogadają ;).

 

Mateusz M. l. 16 hobby: językoznawstwo,

login na VG: matmus65 (żeby nie było, że kopiowałem od kogoś innego)

 

 

Ciekawy temat. Znajoma tłumaczka chńskiego zaczynała od... angielskiego. W Polsce brakuje dobrych podręczników i specjalistycznych słowników. Ale praca może być przyjemna :)

komentarzy: 5

Skomentuj ten artykuł

Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.

avatar

Lightning

2013-08-28 16:37:38

Ja oglądam anime, czytam mangę, ale japońskiego się, niestety, nie uczę, bo brakuje mi już na to czasu ;( Tak, te dwa języki bardzo się od siebie różnią, zauważyłam to oglądając japońskie i chińskie filmy. Tak samo z koreańskim - całkiem inny język ;)
avatar

Psychodeliachan

2011-12-09 17:32:45

Ja jestem ciekawa, dlaczego tutaj jest napisane, że po japońku 'dzień dobry' to Guddodei. Z tego co słyszę i się uczę, to:: - 'dzień dobry' rano, ohayo gozaimasu /oohajo gozajmas/ - 'dzień dobry' po południu, konnichiwa /konicziła/ Czy mogę się od ciebie Mateusz dowiedzieć, skąd to wytrzasnąłeś? :D
avatar

Sagitta

2011-08-02 23:30:05

Od jakiegoś czasu (no... nie za długiego ;) ) interesuje się językiem japońskim i jego nauką. Już na samym początku zauważyłam jak ciężko po długiej nauce niemieckiego i angielskiego no i naszego polskiego przejść na miękkie wymawianie słów (głosek, liter, itd.) w tym języku, a także poprawnego akcentowania... co powoduję w moim przypadku duuużą irytaaację...
avatar

Aneta5

2011-06-26 18:56:24

ja tam nie interesuję się za bardzo tymi językami
avatar

Scelto

2011-06-16 19:28:42

Zgadzam się, większość ludzi myśli, że chiński i japoński to to samo.