Ten drugi świat
Szliśmy jakieś pół godziny, ale wydawały mi się wiecznością. Wreszcie ukazały się dwie bramy – złota i stara, rozwalająca się, która w niczym nie przypominała bramy. Will wytłumaczył mi, że po sprawie z Davidem i Jasperem rozpętało się piekło. Wampiry zawładnęły całym Dark Wood. Złota brama należała właśnie do nich. Drugą bramą wchodziła reszta mieszkańców. Mieli oni swoje prawa, lecz było ich znacznie mniej niż wcześniej. Kiedyś każdy był sobie równy.
- Niestety, my wchodzimy tędy – powiedziała Emma wskazując ręką.
Podeszliśmy do bramy. Była zamknięta na kłódkę. Niestety nie mieliśmy klucza. Wystarczyło jednak, by Jack jako wilkołak potrząsnął bramą. Kłódka puściła i brama otworzyła się z hukiem. Przeszliśmy na drugą stronę. Słońce oślepiało swym blaskiem. Gdy u nas była noc, w Dark Wood było samo południe. Moi towarzysze natychmiast wrócili do poprzednich ciał. Wszyscy wyglądali na normalnych ludzi. Mieszkańcy spojrzeli na nas. Niektórzy z gniewem, inni ze współczuciem, nieliczni z radością.
Pogrzeb odbył się w lesie. Przyszły wszyscy przyjaciele rodziny. Gdy ceremonia dobiegła końca przybyły wampiry z Samem na czele. Sam jak się okazało to brat Jaspera i obecny przywódca wampirów. Wszyscy rozeszli się w popłochu, zostaliśmy tylko my.
- No, koga ja tu widzę. Montezowie wrócili do Dark Wood – powiedział szyderczo Sam.
– I przynieśli nową przekąskę - Will warknął złowrogo.
Sam roześmiał się.
- Nie martw się, nic jej nie zrobię. Przecież nie możemy krzywdzić ludzi. Ale ty jesteś wilkołakiem. Z tobą możemy zrobić co nam się podoba, prawda?
Widziałam tylko jak wampiry rzuciły się na Willa. Później zemdlałam. Gdy się ocknęłam Emma, Jack i Liz siedzieli obok mnie na leśnej polanie.
- Co się stało? - spytałam. – Gdzie jest Will?
- Porwali go i zamkną w grocie Góry Śmierci. Nie ma szans by go stamtąd wydostać. Mary, jeśli chcesz zobaczyć Willa, musimy pójść pod pałac wampirów zanim zamkną go w grocie.
Pałac był ogromny i piękny. Za nim widać było wznoszącą się wysoko Górę Śmierci. Wokół rosły kwiaty i drzewa. W ogrodzie czuć było wiosną choć u nas była dopiero jesień. Na placu Przed pałacem było tłoczno. Cała społeczność zebrała się by zobaczyć na własne oczy jak zamkną Willa. Przepchaliśmy się przez tłum. Zobaczyłam go. Will siedział w wielkiej klatce, w której za chwilę miał być zaniesiony na górę. Zauważył nas. Choć pokazywał ręką byśmy uciekli, a Emma próbowała mnie powstrzymać, podbiegłam do niego. Musiałam to zrobić.
- Will… - szepnęłam. Nie mogłam się powstrzymać, łzy napłynęły mi do oczu. - Will, przepraszam. To moja wina. Gdybym tu z wami nie przyszła nic by ci nie zrobili…
- To nie twoja wina. Mary, nic mi nie będzie. Posiedzę trochę w zamknięciu, ale będę żył.
- Jak długo to potrwa? Jak długo nie będę cię widzieć?
- W Dark Wood jeśli zamyka się kogoś na Górze Śmierci to na wieczność. Nikt nie został z niej jeszcze wypuszczony przez władze. Jednak wierzę, że ty mnie uwolnisz Mary. Jest coś takiego jak Kamień Wolności. Emma wytłumaczy ci o co chodzi. Nie mów o tym moim rodzicom, bo na pewno się nie zgodzą. Powiedz tylko Emmie. Jeśli nie chcesz nie rób tego, nie chcę cię do niczego zmuszać. Ale jeśli mnie kochasz i tak to zrobisz. Wiem bo cię znam. Emma ci pomoże. Leć już i pamiętaj nie przychodź tu nigdy sama, to zbyt niebezpieczne.
Już miałam iść, gdy przyciągnął mnie do siebie i pocałował przez kraty.
- Kocham cię – wyszeptał, a ja nie wytrzymałam i zaniosłam się płaczem. Odwróciłam się i pobiegłam w stronę Montezów.
Razem wróciliśmy do normalnego świata. Był dzień. Emma odprowadziła mnie do domu. Byłam cała czerwona od płaczu, więc rodzice zaczęli pytać co się stało. Nie miałam pojęcia co im odpowiedzieć, jednak Emma mnie uratowała. Powiedziała, że Will miał wypadek i musiał zostać w szpitalu w Dark Wood, ale na szczęście nic poważnego mu się nie stało. Ku mojemu zdziwieniu nie zaczęli zadawać masy pytań, więc zamknęłam się w swoim pokoju i usnęłam. Śnił mi się Will. Muszę pogadać z Emmą i uwolnić go…
Jestem pod nieustającym wrażeniem. b


















Skomentuj ten artykuł
Zarejestruj się lub zaloguj aby dodać komentarz.
LadyAlex
2011-11-22 22:19:12
Maślana97
2011-09-03 11:57:57